To lekcja otwartości, elastyczności i wrażliwości na inne kultury – pisze Kasia w swojej relacji z projektu.
Kasia realizowała swój projekt długoterminowy w ramach Programu Europejskiego Korpusu Solidarności w organizacji PIYA w Turcji. Spędziła tam 9 miesięcy.
Co zapamiętała z tego czasu? Co było dla niej trudne? Z czym musiała się zmierzyć? Na te pytania znajdziecie odpowiedź w jej relacji!
We wrześniu 2025 r. rozpoczęłam swoją przygodę jako wolontariuszka w organizacji PIYA w Izmirze, w Turcji. Już od pierwszych dni poczułam wyjątkowy klimat tego kraju – tak odmienny od realiów znanych mi z Europy. Ta różnorodność i intensywność doświadczeń sprawiły, że był to czas pełen wyzwań, ale również niezwykle cennej nauki.
Moim głównym zadaniem było prowadzenie zajęć z języka angielskiego dla lokalnej społeczności w różnych częściach miasta. Prowadziłam lekcje zarówno w bardziej rozwiniętych dzielnicach, jak i w tych uboższych oraz bardziej konserwatywnych. Kontrast pomiędzy tymi miejscami był wyraźny i momentami wywoływał silny szok kulturowy. Mimo że wszyscy żyjemy w jednym mieście, różnice społeczne i kulturowe potrafią tworzyć zupełnie odmienne rzeczywistości.
Izmir jest miastem wielokulturowym – mieszkają tu między innymi osoby pochodzenia arabskiego i kurdyjskiego. Wiele z nich to konserwatywni muzułmanie, co w zestawieniu z moim europejskim doświadczeniem bywało zaskakujące. Jednocześnie pracownicy miejsc, w których prowadziłam zajęcia, zawsze okazywali życzliwość i otwartość. Pomimo bariery językowej starali się nawiązać kontakt i wspierać nasze działania, co budowało atmosferę wzajemnego szacunku i współpracy.
Czas wolny starałam się wykorzystywać na poznawanie Izmiru oraz podróżowanie. W trakcie wolontariatu odwiedziłam Azerbejdżan, Gruzję, Armenię oraz wschodnią część Turcji. Każda z tych podróży była wyjątkowym doświadczeniem, pozwalającym lepiej zrozumieć różnice kulturowe między krajami regionu – a także dostrzec, jak wiele je łączy mimo historycznych i społecznych odmienności.
W międzyczasie wraz z grupą wolontariuszy wzięliśmy udział w szkoleniu organizowanym przez Narodową Agencję w Denizli. Była to nie tylko okazja do rozwoju i wymiany doświadczeń, lecz także możliwość odwiedzenia Pamukkale – jednego z najbardziej niezwykłych miejsc w Turcji.
Projekt w Turcji był dla mnie dużym wyzwaniem, głównie ze względu na wyraźne różnice między Polską a Turcją. Jednym z najbardziej odczuwalnych aspektów była obecność islamu w życiu codziennym oraz brak świąt powszechnie obchodzonych w Europie, takich jak Boże Narodzenie czy Wielkanoc. Te różnice początkowo wymagały ode mnie adaptacji, jednak z czasem nauczyłam się funkcjonować w nowej rzeczywistości i doceniać jej specyfikę.
Wolontariat w Izmirze to dla mnie nie tylko doświadczenie zawodowe, ale przede wszystkim lekcja otwartości, elastyczności i wrażliwości na inne kultury. To czas, który uczy dostrzegania wartości w codzienności oraz znaczenia małych, pozornie nieistotnych momentów.
Jeśli podobnie jak Kasia chcecie wyjechać na swój, pełen wyzwań projekt, zachęcamy do aplikowania – TUTAJ!
